poniedziałek, 19 czerwca 2017

WKRÓTCE WRACAM...

czuję, że nadeszła pora, a to już bardo dużo :), 

po śmierci mojej mamy moje życie straciło kolor, smak i co najgorsze sens! mi akurat trzeba było trzech lat aby pozbierać się, podnieść i biec dalej...





nie myślcie sobie, że sama ruszyłam z miejsca, ogromnym wsparciem był mój ukochany  Mąż, przekonałam się jak bardzo jest wyrozumiały, cierpliwy i na ile go stać! 
Ostatnio usłyszałam: "wracaj do blogowaniana na co czekasz..."

Ze słonecznymi pozdrowieniami Monika :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz